Cytaty miłosne :)
azs pwr wroc pl
AZS Olsztyn Skra Bełchatów
AZS Pronar Zeto Białystok
AZS AWF Wrocław Gimnastyka
AZS czy można pomylić ze świerzbem
AZS AWF Wrocław gimnastyki
AZS AWF Gorzów Wlkp
  • rozklad;jazdy;mzk;przemysl
  • nowosci gry do sciagniecia na komputer
  • doradztwo;efekt;szczecin
  • powrot do standardu karty graficznej
  • marian jedlicki
  • Reader 8 spolszczenie
  • MSSQL worm
  • de cocina
  • Strong Man Competition

  • Cytaty miłosne :)

    " />rewianka a więc na moje oko - to alergia albo pokarmowa albo kontaktowa, AZS to suche placki, normalnie takie strupy jak powstają np jak sobie zedrzesz kolano. Do tego jak przejedziesz po skórze to masz wrażenie że dziecko ma ciągle gęsią skórkę, co jeszcze? Aaa plamy sa czerwone, odchodzą od skóry i w tym miejscu pojawia się nowa skóra bardzo wrażliwa często podchodząca krwią. Najpierw pojawiają się krosteczki umiejscowione na rękach - przedramiona i na nogach. Raczej nie ma tych strupków na plecach ani brzuchu, u nas nie było. Placki jak się pojawiają to najpierw są to krostki w grupie, skóra robi się w tych miejscach czerwona, potem rosną bąble z płynem, następnie pękają i tworzy się strup. Mój alergolog powiedział że w "zwykłej" alergii wysypuje głównie - za uszami, na brzuchu, na szyi, w AZS uszy, szyja tułów, brzuszek i plecy są czyste zaatakowane sa ręce i nogi.
    Oczywiście alergia może się przerodzić w AZS ale do tego potrzebne sa tez preferencje rodzinne, genetyczne, u nas AZS ma emek Crying or Very sad
    Napisałam to na tamtym wątku ale wkleję tu jeszcze raz
    gunia



    Witajcie,

    Jestem tu nowa i od razu mam pytanie.
    Nigdy nie byłam na nic uczulona, ale 2 tygodnie temu zaczęła mi się robić paskudnie swędząca wysypka na brzuchu.
    Żadne leki nie pomagały, wysypka, a raczej już wielkie czerwone swędzące i piękące plamy doszły mi do szyi i uszu, cały przód (brzuch, piersi, dekolt, szyję, ręce) mam w tych plamach. Dzisiaj lekarka zdiagnozowała AZS, kazała mi brać Xyzal i Metypred, martwię się tylko bo mam 4 miesięczne dziecko, które karmię piersią. Lekarz nie zaleciła przerwać karmienia, ale czytam w necie, że przy Metypredzie nie powinno się karmić
    Może wiecie coś więcej ?



    Mój mąż znalazł to forum szukając informacji o protopicu. Czytając Wasze posty czuł się jakby czytał o mnie. Zaraz dał mi znać na jaką stronę mam wejść. Ja od razu byłam tym forum zachwycona, czytałam wszystko. Nie mogłam się oderwać od komputera- w końcu poczułam, że są ludzie, którzy rozumieją, wiedzą co czujesz jak Cię swędzi, jak się łuszczysz i nie boją się o tym publicznie mówić.
    Mam AZS od urodzenia (kiedyś było inaczej definiowane). Na tej stronie są rzeczy, których nigdy nikomu nie mówilam. Nawet sama się zastanawiałam czy to jest normale, czy to jest AZS czy może jakaś inna przypadłość. Teraz wiele zrozumialam i jest mi raźniej, że nie tylko ja mam dziwne bąbelki na dłoniach, że nadrywają mi się uszy czy że czerwone plamy na szyi i twarzy są tak nieprzewidywalne i niezależne od diety.
    Serdeczne pozdrawiam wszystkich



    Witam!zawsze forum przeglądałem jako gość ale kiedyś nadszedł czas aby się przywitać.Na AZS zacząłem chorować ok.8 lat temu teraz mam 31lat i choroba nie chce minąć.Pojawia się w rożnych miejscach ,ale powieki "atakowane" są cały czas.Ostatnio twarz też poddaję różnym kuracjom bo mam czerwone plamki i swędzenie,o szyji i zgięciach nawet nie wspominam, naderwane płatki uszu to normalka .Stosuję różne maści i specyfyki ...ale to walka z wiatrakami leczylem się u lekarzy ale .............leczę się sam a do nich zaglądam od czasu do czasu.Robiłem testy :wyszło kurz i bylica.Robilem IgE rok temu z tego co pamiętam wedlug skali przedstawionej mi przez lekarza nie nadawałem się do odczulania i tak dalej sam no i oczywiście forum.Czytam ,stosuję i analizuję (leki ,maści , diety,kosmetyki) i staję się coraz bardziej nerwowy pewnie od choroby.Pozdrawiam wszystkich forumowiczów!



    Witam,

    Z AZS miałam do czynienia głównie w dzieciństwie (teraz mam 19lat). Miałam,suche,swędzące,zaczerwienione plamy w zgięciach rąk,za uszami,czasem na szyji,na powiekach. Przez ostanie 5 lat wszystko było w porządku,ale ostatnio objawy się nasiliły. Mam BARDZO suche uszy,schodzi z nich aż skóra,jedno ucho jest 'naderwane', za uszami mam małe ,czerwone swędzące plamki. Na lewej stronie policzka(przy uchu) również pojawiła się czerwona plama,która strasznie mnie swędzi.

    Czy znacie jakąś maść,antybiotyk (najlepiej wydawane bez recepty), który przynajmniej na razie trochę złagodzi moje objawy? Do dermatologa czeka się około miesiąca, a ja już nie mogę wytrzymać. Próbowałam smarować uszy maścią z wit.A, ale nie widzę żadnej poprawy.

    Bardzo proszę o pomoc!



    Ja mam dośc!! ciąża i azs.. palce spuchnięte..swędzące i popękane dłonie.. jednym słowem koszmar!!Ale to nie wszystko.. plecy zrzucające mase suchej skóry to samo ramiona,czerwone przedramiona i nadgarstki..wokół oczu suche czerwone plamy..oberwane uszy..czerwona szyja..opuchnięte palce.. Mogłabym wymieniac w nieskończonośc!!Jak siebie zaakceptowac?Skoro nie mogę patrzec w lustro!mam chyba już depresje,zamykam się przed rodziną,przyjaciółmi na świat!!Niechce żeby kto kolwiek mnie oglądał..ciągle sama w domu,bo jak tu wyjśc na takie słońce?zresztą każda wymówka jest dobra!!Jednym słowem nie mam ochoty do życia!!!!



    witam wszystkich, dziś odkryłam to forum i pozwoliłam sobie na wejście, gdyż podejrzewam iz tez moge posiadać to schorzenie, bardzo chcialabym podać objawy i poprosić was o opinie. robią mi się plamy czerwone na twarzy, szyi nawet juz na dekolcie. zaczyna się od czerwonego wyprysku, który zaswędzi a po podrapaniu robi się czerwona plamka ktora sie powieksza, swedzi, łuszczy, raz trochę blednie to znów się zaognia, przy cxzym wyczuwa się wyrażną p[ręgę na obrzeżach tych plam, w tamtym roku całe wakacje nosiłam na szyi nad tarczyca. potem zniknęło, w tym roku zrobiłó mi się na policzku tuż koło oka i na bocznych partiach szyi. Jednocześnie prawie cały czas skóra na uszach z tyłu i wokól dziwńie się łuszczy, aż czasem jest mokra, i swędzi głowa, nigdy nie miałam łpieżu a teraz prawie az sa strupki. smarowałam hydrokortyzonową a pozatym to sądziłam ze to jakies łuszczycowe, lekarz wykluczył powiedział ze to alergia pokarmowa. prosze o pomoc w ustaleniu czy to może AZS?



    Witam wszystkie Mamy!
    Jestem tu nowa, choć forum przeglądam od miesiąca. Wreszcie zdecydowałam się napisać, bo z moim 4 miesięcznym synkiem jest coraz gorzej. Od urodzenia miał plamy na twarzy. Takie czerwone, okrągłe, największą na prawym policzku. Trądzik niemowlęcy też przerabialiśmy. Ciemieniucha była wielka, ale zwalczyliśmy ją raz-dwa Olejuszką i dwukrotnym wyczesaniem. Niestety na policzkach skóra wyglądała coraz gorzej - liczne czerwone krosty, sączące się osocze, strup na policzku, za uszami b. wysuszona skóra, na szyi kilka czerwonych placków z łuskami skóry (nie są tłuste) w zgięciach. Nigdzie indziej krost nie było, teraz dopiero pojawiły się z tyłu na szyi i schodzą na plecy.
    Karmię wyłącznie piersią, jestem na diecie eliminacyjnej (krupnik, jabłko, ziemniaki, ryż, kukurydza, marchew, drób pieczony), choć pozwalam sobie na masełko (cieniuteńko) raz dziennie na bułce. Pediatra przepisała maść z hydrokortyzonem (0,5) i orzekła, że to jest łojotokowe zapalenie skóry, bo rodzice nie są alergikami. Dermatolog orzekł zaś, że to tylko zakażenie skóry i przepisał - he, he, jakże by inaczej - chlorchinaldin H (z hydrokortyzonem 1,0), kazał smarować buzię dziecka 10-14 dni (sic!!!). Smarowałam tylko trzy. Staram się unikać sterydów, ale czasem nie mogę, bo Mateuszek bardzo się drapie jeśli zaczerwienienie jest duże. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że często smaruję go Lipobase, Topialyse SVR, alantanem maścią, zaś na ranki daje Bionect (kwas hialorunowy pomocny przy gojeniu ran). Niestety krosty i zaczerwienienie na policzkach znikają tylko po sterydzie. Buuu.

    Czy jeśli dziecko zasypiając i budząc się wciąż sięga do twarzy i trze oczy, czoło, policzki przy okazji (hm?), to może to sugerować atopowe zapalenie skóry? Czytałam Atopedię, przeglądałam internet i objawy niestety pasują mi do AZS. Nie wiem tylko jak wygląda wysypka przy AZS, bo nikt jakoś nie chce się "chwalić" zdjęciami dzieci w tym stanie...
    Pytam, bo łojotokowe mi nie pasuje do synka, skóra nie jest tłusta, nie ma żółtych łusek i tym podobnych. Chcę zacząć leczyć synka na odpowiednie schorzenie. Mimo wszystko ufam jeszcze lekarzom.
    Szukam alergologa z Warszawy. Możecie kogoś polecić?
    [/url]



    Dzięki Brummig za odpowiedź!
    Najbardziej potrzebowałam potwierdzenia objawów, czy są podobne u kogoś jeszcze. Płakać mi się chce jak patrzę na podrapane do krwi policzki mojego dziecka. Jest coraz większy i coraz więcej rozumie, a ja muszę go na noc niemal wiązać, by spokojnie spał i sobie krzywdy nie zrobił. No i żebym ja też mogla pospać...
    Te zdjęcia z linku oglądałam już wcześniej i właściwie one nie przypominają obecnego stanu mojego dziecka. Takie plamy to Mateusz miał tylko jako noworodek, bo potem to już jedna wielka rana ze strupem na policzku, na brwiach i czole wysypka. Dzisiaj jest jeszcze gorzej, bo wysypka pojawiła się na plecach, brzuszku, po wewnętrznych stronach rąk od pach po nadgarstki. Podczas przewijania synek chwyta się za kolana (ma tam suche placki, które smaruję Lipobase i SVR) i czasem też je podrapie do krwi.
    Próbuję znaleźć jakieś możliwości sprowadzenia Parfenacu, bo tyle się o nim naczytałam na tym forum. To jednak trochę potrwa.

    No to od czego zacząć z tą dietą? Odstawić wszystko i co tydzień wprowadzać coś nowego? Mam już takie zajady jak stąd do Księżyca. Pomimo suplementacji Prenatalem i wapnem. Wyschłam na wiór i boję się o swoją laktację. Moja mama (pielęgniarka) to by mnie tylko powietrzem z Himalajów żywiła, byleby wnuczek wyzdrowiał. Ja nie chcę popadać w histerię ani w paranoję - najlepsza matka to matka żywa - jednak wolałabym doprowadzić skórę małego do stanu normalnego, inaczej nie dowiem się czy coś go uczula. Na pewno uczula go wędlina wędzona, bo jak tydzień temu zjadłam kilka plasterków na kanapce, to zobaczyłam megawysypkę i dziecko drące i trące się... do dziś widzę tego konsekwencje. Eh.
    Jaka jest strategia dietowa, skoro AZS jak chce to jest, a jak nie chce, to sobie idzie? No bo czasem na szyi i za uszami jest czysto, chociaż na policzkach żywy ogień. Albo na odwrót - na policzkach powoli odpuszcza, za uszami i na szyi - czerwone placki. I to niezależnie od diety.
    Czy prowadzić zapiski dot. jedzenia i otoczenia? Czy alergia wziewna może objawiać się na policzkach? (mam sporo kwiatków w pokoju). Jak szybko taki młody organizm reaguje na alergen? Jak szybko reaguje na jego brak? Czy to prawda, że alergen może utrzymywać się w organizmie nawet do dwóch tygodni? Mam tyle pytań, tyle wątpliwości.
    Jeju, jak dobrze, że jest to forum!!![/url]



    może na początek powiem Witajcie.

    azs mam w sumie od 2 lat i na poczatku myślalam że to grzybica (moja mama jest uczuleniowcem i po niej to dziedziczyłam, szczególnie podatna na grzbice)

    Bywałam u kilku dermatologów i przepisywali Laticort, Hydrocortisonum, Travocort itp. faktycznie super znikało (poczatkowo mała plamka na szyji) i tak sobie leczyłam to nieświadomie. Jak wyskoczyło w późniejszym okresie na uszach to ja ciach maścią, później doszło w pachwinach w zgięciach łokci pod pachami, pod kolanami na buzi i na szyji (większe ogniska).

    Trafilam na Waszą strone bo się wkurzyłam i sama zaczęłam szukać po necie no i poszłam do lekarz i wprost zapytalam czy to nie azs i pani dermatolog łaskawie przytaknęła na co sie wkurzyłam bo po co te sterydy na buzie.

    Zmieniłam dermatologa i dostałam tak Cetaphil mleczko do mycia buzi (super z buzi zeszło-zostaly czerwone plamki mam nadzieje ze znikną) pod prysznic Balneum Hermal olejek i oczywiście elidel no i co II dzień na uszy z ktorych schodzi skóra i b. swędzą Laticort lotio.

    I do sedna tak jak pisałam z buzi zeszło z uszu też, pod kolanami końcówka, w zgięciach łokcia różnie ale w sumie lepiej no i problemem jest szyja coraz wiecej tego szczypie swędzi - staram sie nie drapać przykładać zimne rzeczy a cudowny elidel nie działa na czwarek umówiłam się do dermatologa bo juz nie wiem co robic wstyd gdzieś wyjść bo szyja i deklot czerwone w krostach i obrzydliwie wygląda.

    Pytanie jak długo stosujecie elidel żeby to zaczęło działać ????

    Dodam że pierwszy raz odkąd to mam - mam aż taki ostry przebieg. W szafce leży hudrocorizon ale boje sie go użyć bo wyczytałam że to moze pogorszyc sprawea ostatnio i tak nic własciwie nie pomagał.

    Aha i zadzwoniłam do lek. polecanego tu w Łodzi i się oburzyłam bo zawołał za samą wizyte 100 zł mało bidna nie zemdlałam - tym bardziej że po ostatniej wizycie u lek w aptece wydałam na specyfiki 194 zł



    
    Wszelkie Prawa Zastrzeżone! Cytaty miłosne :) Design by SZABLONY.maniak.pl.